Dwaj kumple spotykaj? si? w barze:
- Stary, na parkingu stoi m贸j samoch贸d, a w ?rodku nimfomanka tak napalona, ?e ju? nie mam si? z ni? baraszkowa?. ?wiat?o w moim samochodzie nie dzia?a, wi?c id? tam, ona nawet nie pozna, ?e to kto inny, a Ty sobie pou?ywasz.
Kolega pos?ucha? jego rady, poszed? do samochodu i rzeczywi?cie - po paru minutach baraszkowa? w najlepsze z tajemnicz? nimfomank? na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozleg?o si? energiczne pukanie w szyb?. Policjant ?wiec?c latark? do ?rodka wozu upomnia? kochank贸w:
- Czy wiedz? pa?stwu, ?e nie wolno tego robi? w miejscu publicznym?!
- Panie w?adzo, ale to moja ?ona - odpowiedzia? facet.
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedzia?em - odrzek? policjant.
- Prawd? m贸wi?c ja te? nie, dop贸ki pan nie za?wieci?.